| 12. Która boisz się siebie |
| Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz | |
| 03.04.1984. | |
|
Z kwiatów
wróżę z kolorów i barw odcienie daj mi trzy ulubione daj prawdziwe a spokój zburzę krwi dodam ognia a myślom płomieni Nie cofaj oczu siebie się chyba boisz purpurą irysów zawstydzona naga w kolorze stoisz Krawedzią różu czerwieni zboczu prawda krzyczy rozpalona w powodzi pragnie twoich brodzę więc rzucasz błękit bym nie spłonął gasisz nim oczy kłamiesz sobie że chłód wybrałaś zamiast żaru choć palce twe objęły róże którą z kolcami dałem tobie zanim wiedziałaś że wywróżę dwie prawdy zakłamane obie w błękicie wstydu wybielone A ty która wyborem czerni uśmiercasz kwiaty własnych marzeń topiąc je w popielatej wodzie nie masz bukietu barwy wrażeń i nie masz miejsca w mym ogrodzie Zieleń wybrałaś jako pierwszy i złoto brązu w ciepłych cieniach a trzeci pytam więc niby tak od niechcenia o różu mówisz czy o tym słodkim ciast i kremów ach nie i spuszczasz oczy eksplozję szału i pragnienia w zieleni kryjesz choć serce krzykiem różu broczy A ty co żółcień tulipanów i karmin maków bielą łamiesz choć łkasz nocami jak skazaniec to w dzień kolorem martwym kłamiesz z kwiatów wróżę z kolorów i barw odcieni rzuć bladą lilię weź dziką różę krwi dodaj ognia a myślom płomieni... California, wiosna 1984 |

